Nawiążmy więź z naszymi dziećmi. Tu i teraz!

***
Ubolewamy, narzekamy zestresowani czasem ograniczeń, izolacji i zakazów. Spójrzmy na pandemię oczyma osoby zakochanej w życiu. To jest nasz czas, a pandemia , to taki przerywnik, dobrodziejstwo. To szansa odmiany swojego życia. Przewartościowanie! To szaleństwo pośpiechu , gonitwa z czasem, kiedy życie przepływało obok nas, a my pędziliśmy nie wiedząc dokąd. Teraz mamy czas na obserwację siebie i tego co ważne.
Komfort wolnego czasu stwarza nam możliwość zastanowienia się nad sensem życia i przemijaniem. Zaobserwowałam i wciągnęłam wnioski zadając sobie pytania: Czy kiedy stawiamy na gromadzenie pieniędzy, na osiąganie sukcesu za wszelką cenę. Czy w aktualnej sytuacji te pieniądze, czy szafy pełne eleganckich i modnych ciuchów oraz najnowszy model samochodu daje nam poczucie szczęścia?
Właśnie teraz, kiedy jesteśmy odizolowani od innych, nasz dom jest naszym azylem – miejscem pracy, miejscem odpoczynku i miejscem rozrywki. Zauważamy jakie stworzyliśmy rodziny. To jest dla nas sprawdzian. Czy w ciągu tych kilku miesięcy trwającej pandemii nasze rodziny funkcjonują normalnie zależy od tego jakie zbudowaliśmy relacje w rodzinie, kim jesteśmy dla siebie nawzajem.
Od dłuższego już czasu tkwi w mojej głowie problem do rozwiązania. Problem dotyczy młodych ludzi, którzy nie radzą sobie sami ze sobą i emocjami. Zastanawiam się jak można im pomóc, jaki stworzyć projekt, kogo poprosić do współpracy , by móc razem znaleźć wyjście z tej sytuacji. My jako społeczeństwo szukamy winnych. Mówimy: szkoła, środowisko, nowe technologie.
Co jest przyczyną tego, że ci młodzi ludzie żyją w swoim wirtualnym świecie, zamykając się i izolując od świata dorosłych? Ten fakt zamknięcia, odosobnienia pozwolił mi spojrzeć na ten problem z innej perspektywy. Ilość rozmów przeprowadzonych z obcymi ludźmi, którzy do mnie dzwonili uświadomił mi, że wszyscy ci ludzie niezależnie od wieku byli sami i czuli się samotni.
Stwierdzam, że najtrwalszą wartością w dzisiejszych czasach – w moim odczuciu – jest rodzina i przyjaciele – to są osoby, które mogą nawzajem na siebie liczyć. To jest bezcenna wartość!!! Miejmy świadomość, że my Tu i Teraz kształtujemy postawy naszych dzieci i wnuków. Oni nas obserwują, naśladują. Kiedy nie radzą sobie sami ze sobą, rozwiązaniem nie jest tylko wskazanie kierunku, gdzie mogą zwrócić się o pomoc. By zwrócili się o pomoc – muszą mieć zaufanie do tej osoby, a na zaufanie pracujemy całe życie. 
Ten czas pozwolił nam poznać bliżej nasze dzieci, zrozumieć ich zachowania i problemy. Spojrzeć na nie z innej perspektywy. Przyjrzeć się im. To było niemożliwe jeszcze pół roku temu, kiedy w tym wyścigu szczurów nie mieliśmy na to czasu. W tym miejscu przytoczę stwierdzenie młodego człowieka, który powiedział:
”W dzisiejszych czasach rodzice, którzy chcą budować swoje kariery i osiągać sukcesy nie powinni mieć dzieci, dla których nie mają czasu.” “Nie przeszkadzaj mi teraz, potem porozmawiamy”, “Widzisz przecież jestem zajęty”, “Muszę odpocząć, jestem zmęczony”, “Potem!”, ” Zajmij się teraz swoimi sprawami”. Młody człowiek czuje się zlekceważony. On ciągle czeka, kiedy któryś z rodziców znajdzie dla niego czas.
Autorka: Anna Stańczyk
Jestem osobą "wcześniej urodzoną" – taką nazwę nosi mój program dla seniorów w Radio Łódź, który prowadziłam 5 lat. Jestem pozytywnie nastawiona do życia i ludzi. Tym optymizmem i radością życia emanuję na innych. Prowadzę bloga annastanczyk.pl. Interesuje mnie rozwój osobisty, fizyka kwantowa i związek między duchowością a fizyką.

Przeczytaj również:
>> Kochana Mami!
>> Jak szukając inspiracji odnalazłam siebie
>> Rodzinna zabawa z kostkami do storytellingu

*** Obraz gornostai_nastya z Pixabay 

Komentarze

Popularne posty